MĘTLIK

Ten z Laską i ważnym pytaniem

Mój nowy rok pełen radości, konfetti i różowych jednorożców nadchodzi powoli. Wcale się tym nie martwię, bo przeczytałam, że znowu odnotowano spadek bezrobocia i jest ono aktualnie rekordowo niskie, a wynosi tylko 6,6%. Hej! To bardzo pozytywnie nastrajająca informacja! Nastroiła was pozytywnie? No właśnie, też tak czułam. Wiecie, bawi mnie to teraz, bo odkryłam, że skłonna byłam wierzyć w te dane, tylko wtedy kiedy pracę posiadałam, ale to temat rzeka, po co więc strzępić sobie język? Nie warto. Warto za to wierzyć, mieć nadzieję i determinację, które skłonią nas do działania.

Ostatnio często chodzą mi po głowie te słowa: „W ogóle bracie, jeżeli nie masz na utrzymaniu rodziny, nie grozi ci głód, nie jesteś Tutsi ani Hutu i te sprawy, to wystarczy, że odpowiesz sobie na jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie. Co lubię w życiu robić? A potem zacznij to robić”.

Jeśli pamiętacie Laskę z filmu „Chłopaki nie płaczą” to wiecie, że ten cytat to klasyk. Czy nie wydaje się to takie proste? Teoretycznie łatwo powiedzieć, trudniej zrobić, ale jestem właśnie na etapie udowadniania najpierw sobie, a później innym, że można i da się. To niesamowite, że doceniamy to cudowne uczucie posiadania nadziei, dopiero kiedy doświadczamy jej deficytu. Najgorzej, kiedy dzieje się to w momencie największego na nią zapotrzebowania i niech mi nikt nie mówi, że nadzieja matką głupich. Ja może jestem głupia, ale matkę zostawcie w spokoju.

A jak wygląda mój poświąteczny bilans?
1. Sport: uskuteczniam bieganie połączone z ostrą niewydolnością układu oddechowego (płuca się buntują).
2. Dieta: nadal jem, co mi się nawinie pod rękę, a że nawija się niewiele, bo nie gotuję, to raczę się głównie kawą, naleśnikami i kanapkami o prostej konstrukcji.
3. Napoje: wyskokowe: tak, wszystkie inne: kiedy muszę.
4. Wymarzona praca: czeka na mnie tuż za rogiem!
5. Środki ekonomiczne: na wykończeniu.

Tak więc…nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej 🙂

Przyjemnej soboty! Bawcie się dobrze 😉

2 komentarze

  • Joanna Kubiak

    Ładnie powiedziane 🙂
    Cierpliwość jest w ostatnich tygodniach moją domeną, trochę z przymusu, ale przynajmniej wyciągam z obecnej sytuacji tyle dobrego ile mogę 🙂

  • Grafoman

    „Nic na siłę, wszystko młotkiem.”

    Staropolskie porzekadło.

    Czy durne? Owszem. Czy mądre? Możliwe. Wszystko jest kwestią (nad)interpretacji. Zwątpienie nie jest największą krzywdą, jaką człowiek może sam sobie wyrządzić. Największą jest uwierzenie, że zwątpiło się słusznie. I trwanie w tym przekonaniu, jak mucha w pajęczynie.

    Nic na siłę… Cierpliwości. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.