MĘTLIK

Ten w którym miasto krzyczy sztuką

Mam ostatnio dziwne wrażenie, że te wiosenne dni, zamiast dodawać mi weny, jakby ją zabierają. Nie wiem co, ani jak pisać. Mętlik totalny, tego w tej chwili doświadczam. Niemniej jednak od samego początku miałam świadomość, że ta fanaberia to jeden wielki bałagan. Brak składu, ładu i jakiejś takiej minimalnej harmonii, więc nie ma się co obrażać, winić siebie, wiosny, dnia czy nocy tylko po prostu walczyć o kolejny fantastyczny dzień, a co ma być, to będzie.

Ostatnio dość sporo się szwendam po różnych zakamarkach, a oznacza to tylko jedno. Im więcej na głowie mam zajęć i obowiązków, tym więcej czasu wolnego potrafię zorganizować na swoje własne widzimisię. No więc spaceruję tu i tam, po aglomeracji szarej od unoszącego się w powietrzu kurzu i pyłu, i cieszy mnie jeden widok. Miasto wykrzykuje z siebie sztukę. Jakby te stare kamienice, to miasto z historią, to co często kłuje nas w oczy, bo nieładne, szare i brudne, to wszystko złączyło się z poezją w walce o uwagę przechodniów. To jakby wołanie o odrobinę uczucia, chwilę uwagi i refleksji. No więc daję im tę uwagę, chwilę mojego cennego czasu. Chwilę daję też sobie, na to, żeby się zatrzymać, poczytać i pomyśleć…co autor miał na myśli? :)

Nie, nie, nie! Autor po prostu się nawalił i machnął wiersz! Ot cała tajemnica. Ważne co ja mam na myśli i jak kreatywnie mogę w myślach moich pomyśleć o tym, co ma być pomyślane w związku z tym, co oglądam lub czytam 🙂 Za szybko? Lubię poezję, lubię słowo pisane, bo dla każdego znaczy coś innego, i niech znaczy!

Murale! O nich tu mowa, coraz gęściej i piękniej w otoczce pozornej brzydoty zdobią niepozorne, zapomniane przez świat kąty miast. Otwórzcie oczy, kiedy będziecie spacerować, a dostrzeżecie więcej, niż wydaje wam się, że istnieje!

Ciekawi mnie jak Wy odbieracie tę formę street art. Jakie macie skojarzenia i jakie odczucia. Jeśli natknęliście się gdziekolwiek na takie murale, koniecznie dajcie znać gdzie. Poluję na nie i ambitnie chcę zobaczyć wszystkie! 🙂

6 komentarzy

  • Joanna Kubiak

    No dobra namówiliście mnie 🙂 Zobaczę jak mi pójdzie z pisaniem wierszy, bo sama zrobiłam się ciekawa, czy potrafię sklecić coś fajnego.

  • Joanna Kubiak

    Pan Peryskop faktycznie opanował Poznań i załapał się nawet na kilka zdjęć 🙂 Tak naprawdę, kiedy zaczniemy się rozglądać, okazuje się, że miasto kryje w sobie mnóstwo fajnych i inspirujących rzeczy.

  • M

    Kontynuując… I na lekcjach j.p. będą sie zastanawiać co autor miał na myśli albo co wczesniej pił 😁

  • Grafoman

    U mnie w mieście nie ma takich cudów. Jedyny mural jaki tu powstał przedstawia…. budynek, który stał kiedyś w miejscu bloku, który zajął jego miejsce. Wybatożyć pomysłodawcę to za mało.

    Ps. Ty się weną nie przejmuj, ona sama przyjdzie. Oczywiście, że możesz zmuszać się do pisania, ale wtedy nie będzie Cię to cieszyło, a narastająca frustracja szybko przekona Cię, że lepiej z tym skończyć. Szkoda by było, bo piszesz ładnie, lekko i przyjemnie. Chętnie wraca się do Twoich tekstów, dlatego tak się cieszę, że stworzyłaś nam to miejsce. Dziękuję za to. 🙂

    Ps 2. Może by tak jakiś wiersz? Myślałaś o tym? A może za kilka/naście/dziesiąt lat ktoś pomyśli nad nim przy jakimś muralu? Hmm? 🙂

  • M

    Widzialem wcześniej kilka z nich i poprawiły nastrój albo wprawiały w zadumę. Wg. mnie powinno ich byc więcej. Na teatralce jest czarna sciana na ktorej co jakiś czas są wypisywane jakieś krótkie sentencje i przejeżdżając obok zawsze mam nadzieję ze będzie coś nowego, teraz o ile dobrze pamietam jest „to miłe jest być ważnym lecz ważniejsze jest być miłym” może „wisi” to tak długo bo jest to strasznie na czasie…. Pewnie kojarzysz też Pana Peryskopa, zawsze ma jakieś ukryte przesłanie, które w sumie każdy może sobie sam zinterpretować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.