• KSIĄŻKI

    Dlaczego Bukowski?

    Bukowskiego poznałam kilka lat temu. To był wrzesień roku 2014. Kończyło się już lato, temperatura spadała, ostatnie ciepłe dni jakby na pożegnanie muskały skórę promieniami słońca, a pierwsze deszczowe dawały znak, że cicho stąpając po stygnącej ziemi, zbliża się starsza siostra depresji. Jesień zawsze wiąże się z jakąś apatią, wtedy wszystkie komórki ciała trudniej zmusić do działania. Mkniemy przed siebie, gubiąc to, co zasiało w nas lato. Robi się ciemniej i chłodniej nie tylko na zewnątrz. W jeden z takich deszczowych wieczorów, kiedy przemoczona kryłam się w bramie jednej z kamienic przed przybierającym na sile deszczem, zjawił się on, z…