• MĘTLIK

    Widziałam wczoraj wielu pięknych ludzi

    Nie da się ukryć, że częściej stronie od tłumów niż z rozmysłem rzucam się w wir ludzkich głów. Wyjątkiem są koncerty, imprezy plenerowe i moje ulubione wizyty w barze. Choć niechętnie, muszę przyznać, że te ostatnie skutecznie pacyfikuje nielubiana koleżanka Dorosłe Życie, po mężu Zmęczenie. Funkcjonujemy jak stare dobre małżeństwo ja swoje ona swoje, nigdy nie dochodzimy do porozumienia, a jednak wszystko działa. Poza całkiem fantastycznym czasem zdarzają się też dni, kiedy przeszkadza mi…jakby to ująć… wszystko. Siedzenie, chodzenie, leżenie, muzyka, cisza, szum lodówki czy delikatne buczenie włączonego głośnika. Nic nie pomaga. Na ciszę nie pomaga muzyka, a na muzykę…